Dziś ważne święto dla wszystkich pracusiów – Międzynarodowe Święto Pracy. Dawniej nazywano je Międzynarodowym Dniem Solidarności Ludzi Pracy. Święto obchodzone jest już od ponad 120 lat. Pierwsze obchody miały miejsce 1 maja 1890 roku. W naszym kraju Święto Pracy jest dniem wolnym od pracy, a za święto państwowe uznawane jest od 1950 roku.

 

Pochody pierwszomajowe

 

To znane, zwłaszcza za czasów PRL-u, manifestacje organizowane 1 maja, głównie przez klasy robotnicze. Rządząca wówczas partia była przeciwna tego typu pochodom i w związku z tym często dochodziło do zamieszek. Na czele pochodu stawał zwykle poczet PZPR (Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej). Następnie ustawiały się grupy zawodowe, klasa robotnicza, dzieci i młodzież szkolna, a także żołnierze. Uczestnicy pochodu pierwszomajowego nieśli plakaty i banery z hasłami propagandowymi, radośnie wymachiwali biało-czerwonymi flagami. Przykładowe hasła:

 

  • „Niech żyje 1 Maja!”
  • „Nieśmiertelna nauka Marksa-Engelsa-Lenina-Stalina”
  • „Kraj wyzwolonych mas pracujących”
  • „Dzisiaj uczniem, jutro Gagarinem”
  • „Naszym celem: pokój i socjalizm!”
  • „Aby Polska rosła w siłę”

 

Najważniejsze informacje

 

Święto Pracy upamiętnia strajk robotników w Chicago.
W 1889 r. robotnicy walczyli o 8-godzinny czas pracy.
Dzień Pracy świętowany jest w celu podkreślenia wartości pracy ludzkiej.
Najważniejszym zwyczajem podczas Święta Pracy był, jest i z pewnością pozostanie pochód pierwszomajowy.

 

Fragment wiersza Władysława Broniewskiego „Pierwszy maja”

 

Temat? – jak rzeka. Miejsce? – świat.
Cel? – szczęście. Wróg? – kapitalizm.
Myśmy widzieli świat spoza krat,
kraty pękły od młota ze stali.

My pójdziemy Pierwszego Maja
ulicami stolic tego świata,
my za ręce się będziemy trzymali,
my każdego przyjmiemy jak brata…

Każdego? – nie!
bo jest gniew,
bo są banki, kajdany i trony…
Nasz sztandar? … Jego kolor czerwony,
„bo na nim robotników krew”.

Myśmy szli, raczej nasi ojcowie
(ileż to lat?…),
w Warszawie, w Łodzi i w Żyrardowie
myśmy szli na Pierwszego Maja

[…]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.