W niedzielę, 1 listopada, przypada dzień Wszystkich Świętych. Z kolei 2 listopada obchodzi się tzw. Zaduszki. W ciągu tych dwóch dni wspominamy tych, którzy odeszli. Składamy kwiaty i zapalamy znicze na grobach naszych bliskich zmarłych, ale nie tylko. Często porządkuje się groby, które są zaniedbane, zapomniane. Jest to dzień Wszystkich Świętych, dlatego powinno się pamiętać nie tylko o bliskich zmarłych, ale także tych osobach, których nie znamy, ale ich grób znajduje się blisko tego, którego często odwiedzamy na cmentarzu.

W dniu Wszystkich Świętych na cmentarzach odprawiana jest uroczysta msza, albo samo święcenie grobów przez kapłanów. Dawniej odprawiana była msza w całości na cmentarzu, ale zaczęto pomału od tego odchodzić. W niektórych miastach jest tak, że msza rozpoczyna się w kościele, a potem wierni, wraz z księdzem udają się na cmentarz.

 

Generalnie utarł się taki zwyczaj, że Wszystkich świętych, to święto smutne, ponieważ wspomina się bliskie osoby, których już nie ma wśród nas. Jest to czas tęsknoty za bliskimi oraz smutnej refleksji… Księża jednak uświadamiają, że dzień ten powinien być powodem do radości, ponieważ modlitwy odmawiane przez wiernych pomagają duszom będącym w czyśćcu osiągnąć Odpust Zupełny.

 

Wybierając się na groby naszych bliskich zmarłych spróbujmy przeżyć ten dzień z optymizmem. Wspominając zmarłych, postarajmy się wspominać tylko te radosne sytuacje przywołujące miłe wspomnienia. Ludzie odchodzą, taka jest kolej rzeczy, a zgodnie z naszą wiarą, zmarli trafiają do nieba, gdzie czeka ich wieczny spokój. Nam, jako osobom bliskim, jest tutaj, na ziemi, ciężko. Brakuje nam ich, więc tęsknimy, ale powinniśmy wierzyć, że jeszcze kiedyś się z nimi spotkamy, a póki co, trzeba żyć dalej. Taka idea dnia Wszystkich Świętych powinna nam przyświecać podczas listopadowych dni…

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.